Miłomłyn i okolice
Miłomłyn to jedno z najpiękniejszych miast Warmii i Mazur, położone przy drodze krajowej nr 7 w odległości 230 km od Warszawy i 120 km od Gdańska.
Dzięki bogatym walorom przyrodniczym i interesującym zabytkom Miłomłyn jest licznie odwiedzany zarówno przez miłośników historii, jak i sympatyków turystyki wodnej, pieszej, rowerowej i konnej.
Jednym z głównych zabytków jest Neogotycki kościół pw. św. Bartłomieja - zbudowany na przełomie XIX i XX wieku przy wykorzystaniu oryginalnej północnej ściany z XIV wieku. Wewnątrz kościoła znajdują się 3 rzeźby (Ostatnia Wieczerza, Zmartwychwstanie, Złożenie do grobu) umieszczone w późnobarokowym ołtarzu głównym, rzeźbiona ambona z początków XVIII wieku, gotycka chrzcielnica z przełomu XIV i XV wieku, witraże z początku XX wieku.
Kolejnym ciekawym miejscem jest wieża dzwonnicza z krużgankami, oraz fragmenty muru obronnego pochodzące z XIV wieku, pełniące kiedyś funkcje obronne. W krużgankach znajduje się salka muzealna, w której można zapoznać się z historią Miłomłyna.
Piękne lasy na terenie gminy Miłomłyn, które stanowią 40% jej powierzchni to raj dla grzybiarzy, zbieraczy jagód i innych owoców leśnych, a także dla zwolenników kontaktu z przyrodą, którzy pragną delektować się spokojem i ciszą. Znajdują się tu trzy oznakowane trasy rowerowe i ścieżki do Nordic Walking, które w prosty sposób umożliwiają zwiedzanie głównych atrakcji przyrodniczo-turystycznych i zabytków na terenie gminy Miłomłyn. Prowadzą do czarujących i wartych zobaczenia miejsc, niedostępnych dla zmotoryzowanych.
Jest to jeden z bardziej interesujących pod względem technicznym i unikalny w skali światowej kanałowy szlak wodny. Składa się z trzech odcinków głównych o łącznej długości 129,8 km oraz z wielu odgałęzień bocznych.
Kanał zaprojektowany został przez holenderskiego inżyniera Georga Jakoba Steenke i wybudowany w latach 1848-1872. Największym problemem technicznym było pokonanie 99 metrowej różnicy poziomu wód między jeziorami Drużno pod Elblągiem, a jeziorem Pniewo na odcinku 11 km. Steenke opracował niezwykle oryginalną koncepcję, która funkcjonuje do dziś w niezmienionej formie zadziwiając kunsztem XIX - wiecznej wiedzy inżynierskiej. Genialne rozwiązanie polegało na wybudowaniu na trasie tego atrakcyjnego zabytku sztuki hydrograficznej dwóch śluz (Miłomłyn i Zielona) oraz pięciu pochylni (Buczyniec, Kąty, Oleśnica, Jelenie, Całuny). Pochylnie niwelują różnicę poziomów wody o 99 m. Statki pokonują pochylnie na specjalnych wózkach. Kanał Elbląski w XIX w. pełnił głównie funkcję gospodarczą. Umożliwiał spławianie zboża i drewna z zasobnych terenów Mazur Zachodnich do Elbląga i dalej do portów położonych na Zalewie Wiślanym.
Wszystkich chętnych, którzy chcieliby „popłynąć” statkiem po trawie zapraszamy do korzystania z rejsów Żeglugi Ostródzko-Elbląskiej.
Położone na Mazurach w południowej części Gminy Grunwald i są miejscem niezwykłych wydarzeń z przed kilkuset lat. W dniu 15 lipca 1410r. W pobliżu Grunwaldu miała miejsce jedna z największych bitew między Krzyżakami (ok. 21 tys.) pod dowództwem Ulricha von Jungingena a połączonymi siłami polskimi, litewsko-ruskimi i oddziałami czeskimi (ok. 29 tys.) pod wodzą Władysława Jagiełły, zakończona zwycięstwem Polaków i ich sprzymierzeńców.
Już z odległości kilku kilometrów przed Grunwaldem widoczny jest pomnik i metalowe maszty usytuowane na najwyższym wzniesieniu terenu, zwanym Wzgórzem Zwycięstwa. Z pomnika granitowego graniastosłupa, spoglądają dwie twarze rycerzy osłonięte częściowo hełmami z przysłonami. Stojące obok 30-metrowe maszty z metalowymi proporcami ze znakami wojskowymi Polski i Litwy symbolizują chorągwie, które zatknięto po zwycięstwie na zdobytym obszarze wroga.
W Ostródzie (15 km od Miłomłyna) istnieje 800-metrowy wyciąg dla narciarzy wodnych. Jest najdłuższy w Polsce i jest jedną z najciekawszych atrakcji turystycznych na Mazurach. Nad jeziorem Drwęckim wisi sieć lin, do których podpina się narciarza. System napędzających wyciąg silników jest sterowany elektronicznie z brzegu. Dzięki tej instalacji można łatwiej przyswoić sobie sztukę pływania na nartach wodnych, ponieważ płynie się po stałej linii i jest to dużo bezpieczniejsze niż płynąc za motorówką. Na nabrzeżu można wypożyczyć kompletny sprzęt potrzebny do takiej przejażdżki. Nad bezpieczeństwem wszystkich śmiałków czuwa ratownik.
Wszystko zaczęło się w 2004 roku, kiedy Stare Jabłonki, mała miejscowość niedaleko Ostródy, gościła najlepszych siatkarzy plażowych na świecie. Egzotyka miejsca i niesamowita atmosfera siatkarskiego święta przyciągała z roku na rok coraz więcej zawodników i kibiców. Weekendowe mecze finałowe, odbywające się na plaży Hotelu Anders nad jeziorem Szeląg Mały gromadzą tysiące sympatyków "plażówki", a trybuny pękają w szwach. Mało tego, doskonałe występy polskiej pary Fijałek/Prudel tegorocznego lata sprawiły, że Stare Jabłonki są oficjalnym rekordzistą jeśli chodzi o liczbę widzów na boisku bocznym! (mecz oglądało blisko 3 tysiące osób).
GRAND SLAM 2010 (2-8 sieprnia 2010)
Po październikowym spotkaniu World Council Meeting siedzibie FIVB, w Lozannie okazało się, że starania Państwa Dowgiałło, by Mazury Open znalazły się w wąskiej czołówce najbardziej prestiżowych zawodów spełnią się już w 2010 roku (termin zawodów to 2-8 sierpnia 2010). Wysoka ocena końcowa turnieju Mazury Open 2009, przekazana przez koordynatora FIVB - Sarę Seravalli (Panna Seravalli wystawiając ostateczną ocenę organizacji zawodów napisała "nothing to improve" [nic do poprawy]) na pewno nie była bez znaczenia...
Turniej Grand Slam to turniej najwyższej rangi, w którym startują 32 najlepsze pary z rankingu FIVB. - Paradoksalnie, z organizacyjnego punktu widzenia turniej Grand Slam jest łatwiejszy do przeprowadzenia - mówi Daniel Błaszkiewicz, dyrektor operacyjny zawodów - Wynika to z tego, że na zawody przyjeżdżają tylko rozstawione pary w rankingu, więc turniej kwalifikacyjny jest znacznie krótszy. Są za to zmiany jeśli chodzi o budżet imprezy i to jest dla nas wszystkich wyzwanie - relacjonuje Błaszkiewicz.Najistotniejsza zmiana dla zawodników, ale również organizatorów to właśnie pula nagród, która wynosi 600 tys. dolarów. Ponad połowę, tj. 330 tys. dolarów muszą zagwarantować organizatorzy, zaś pozostałą cześć pieniędzy gwarantuje Międzynarodowa Federacja Siatkówki. Kolejną sprawą jest zwiększenie trybun przy boisku głównym - minimalna liczba miejsc siedzących to 6 tys., ale z tym na pewno nie będzie problemu - podczas tegorocznych zawodów trybuny były wypełnione do ostatniego miejsca.